Strona główna Dyrektor szkoły Historia szkoły Patron szkoły Z kart historii Dokumenty Ogłoszenia Wydarzenia Plan lekcji Zajęcia dodatkowe Galeria Kalendarz Konkursy Podręczniki Projekty edukacyjne Publikacje Warto przeczytać Współpraca szkoły z ... Podziękowania Samouczki Narzędzia TIK Zamówienia publiczne

Z kart historii Zabratówki


Dlaczego „Zabratówka“?

Dawno temu na terenach we wsi, w której mieszkamy, były wielkie puszcze. Żyło w nich dużo zwierząt, szczególnie żubrów.

Pewnego razu możny pan wybrał się na polowanie. Gdy przejeżdżał knieje, zobaczył piękną sarnę i rzucił się za nią w pogoń. Pędził co tchu. Po jakimś czasie zorientował się, że zabłądził. Przez wiele dni nie mógł znaleźć drogi. W czasie wędrówki spotykał całe stada żubrów. W końcu magnata odnaleźli chłopi. Był bardzo głodny i wyczerpany. Dali mu jeść, a gdy odzyskał siły, wskazali mu drogę do zamku.

Na pamiątkę swej przygody możny pan nazwał gościnną osadę Błędową, a sąsiadującą z nią knieję pełną żubrów – Żubratówką. Wymowa tej nazwy była dość trudna, więc z czasem przekształcono ją na „Zabratówkę”.


uczniowie z przysiółka Górna Wieś


Trochę historii

We wschodniej części  gminy Chmielnik, nad potokiem Zabratówka, wpadającym do Chmielnika, prawego dopływu Strugu, w pagórkowatej i lesistej okolicy, rozciąga się malownicza wioska Zabratówka.

Nazwa Zabratówka pojawiła się po raz pierwszy dopiero w 1683 roku. Wcześniej obszar tejże wsi należał do Błędowej Tyczyńskiej. Świadczy o tym spór o granice pomiędzy wsią Błędowa Jana Pileckiego, a wsią Dylągówka, należącą do Małgorzaty z Dynowa, obecnie bowiem te wsie ze sobą nie sąsiadują.

Zabratówka była własnością szlachecką. Należała do dóbr tyczyńskich. W czasach, gdy jej nazwa pojawiła się po raz pierwszy w dokumentach, dobra te należały do magnackiego rodu   Branickich …

Czytaj więcej…



Mogiła Bezimiennych


Nasza szkoła od lat opiekuje się mogiłą bezimiennych ofiar II wojny światowej pomordowanych przez hitlerowców, znajdującą się w lesie otaczającym Zabratówkę w przysiółku Skalnica.

Jakież było nasze zdziwienie i radość, gdy w 2006 r. otrzymaliśmy list od Pana Kazimierza Korczyka z Opola. Cała jego rodzina  od ponad 50 lat poszukiwała grobu ojca - Franciszka, zamordowanego przez hitlerowców w 1943 r. Bezskutecznie. Nikt nie umiał wskazać miejsca pochówku zamordowanego.

Jak się ostatecznie okazało spoczywa on właśnie we wspomnianej mogile.

W 2006 r. mieliśmy  przyjemność gościć w naszej szkole Pana Korczyka wraz z małżonką. Spotkaniu towarzyszyło wiele wzruszeń. Pan Kazimierz podzielił się z nami opowieścią o tragicznych losach swojej rodziny. Aż trudno uwierzyć, w jak strasznych warunkach żyli ludzie w czasie wojny, jak wielu doznali okrucieństw ze strony innych. Chwili, gdy syn stanął nad mogiłą ojca nie sposób opisać słowami …


Wspomnienia Pana Kazimierza Korczyka.


Pan Kazimierz Korczyk wraz z rodziną mieszkał w majątku pod Zbarażem. Była to osada wyłącznie polska. Jesienią  1943 r. bandy ukraińskie napadły w nocy na wioskę. Doszło do straszliwej masakry. Jak się później okazało zamordowano 11 osób, księdza przybito do drzwi kościoła, splądrowano i spalono zabudowania. Rodzina Korczyków schroniła się w miejscowości Dobre Wody. Gromadzili się tam Polacy z okolicznych wiosek uciekający przed Ukraińcami. Zebrało się ich kilka tysięcy. Niemcy skierowali pogorzelców do niedalekiego Zbraża. Znajdował się tam ich  bardzo silny garnizon. Jednak miasto nie mogło przyjąć wszystkich uchodźców. Okupanci postanowili przetransportować Polaków do Generalnej Guberni…

Czytaj więcej ….